Czy Twój „problem” zniknął?

Czy po przeczytaniu trzech ostatnich postów Twój „problem” zniknął, czy dalej występuje? Jeśli dalej występuje, to znaczy, że nie zrozumiałeś. Gdy zrozumiesz o czym tu piszę, każdy Twój problem zniknie natychmiast. Więc jeśli wciąż Cię coś dręczy, to zrobimy tu małe podsumowanie, bo bez tego nie przejdziemy dalej. Nie da się bowiem zachwycać rzeczywistością wokół, gdy występuje jakiś „problem”, prawda? 🙂 A to właśnie chcę robić na tym blogu. 🙂

Po pierwsze, jeśli dalej uważasz, że masz jakiś problem… powodujesz go. On jest tylko wtedy, kiedy uwazasz, że jest. Ja nie uważam, żeby był jakikolwiek problem z czymkolwiek na Świecie czy też we Wszechświecie. Nie może go być, bo wiem, że wszystko jest zharmonizowane i idealnie połączone. Istnieje tylko całkowity, naturalny balans pomiędzy wszystkim. Jest to balans zarówno alchemiczny jak i biologiczny. Całkowita równowaga, bo inaczej nie mógłby istnieć Wszechświat, ani żadna pojedyńcza komórka. Kazdy atom potrzebuje protonu i neutronu, by istnieć. Wszystko potrzebuje identycznego ładunku dodatniego, jak i ujemnego. Tak to jest zbudowane, tak działa fizyka, chemia i wszystko, co możesz sobie wyobrazić.

Skoro więc już wiesz, że problem to nic innego jak etykietowanie jakiejś sytuacji jako problem, możesz przestać to robić. Wszystko jest zawsze na swoim miejscu i zawsze jest perfekcyjna harmonia. Nie ma żadnego problemu. Wszechświat jest idealny!

W każdej sytuacji możesz pozwolić, by była ona taką jaka jest, bo jest idealna! Mowa tutaj o każdej sekundzie. Zrobiłeś coś, zdenerwowałeś się na coś, rozwaliłeś coś, uciekłeś przed kimś, poczułeś się gorzej od innych… super! To było idealne i nie masz się za co winić. Raczej celebrować! A jeśli nawet się obwinisz za to lub za cokolwiek, to to także jest idealne i zrobiłeś dobrze! A nawet najlepiej, bo tylko tak się da!

Skoro już wiesz, że jesteś idealną istotą, robiącą tylko idealne rzeczy, przeżywającą tylko idealną harmonię energii, możesz odpuścić sobie szukanie rozwiązań na … no właśnie, na co? 😉 Nie ma czego rozwiązywać, pamiętasz? 🙂

Co więc zostaje? Rozkoszowanie się doświadczaniem życia, takie jakie jest! Gdy nie ma nacisku na szukanie rozwiązania, nie ma problemu, a wtedy życie staje się naprawdę słodkie! Wiem coś o tym i Ty też wkrótce się dowiesz! 😉

2 myśli na temat “Czy Twój „problem” zniknął?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s